Tupeciarze są wśród nas...

Człowiek składa się z wielu obszarów emocjonalnych, ze wszelkich przeżyć, które doświadczył i braku tych, których nie udało mu się poznać. Całe życie ludzkie to pasmo sytuacji, które kreujemy sami, oprócz tych, które wybrała sobie nasza dusza jeszcze przed urodzeniem. Życie nas uczy, w każdej sytuacji, w każdym geście i słowie, które od nas wypływają, ale także które i do nas docierają.

 

Trafiłam dziś na ciekawy artukuł pod hasłem Tupeciarz. Może samo określenie nie jest zbyt przemawiające, ale - niestety - tacy ludzie istnieją. I takiego człowieka przyszło mi poznać. I choć nie należy ich potępiać ani oceniać,  to w żadnym wypadku nie możemy pozwolić stosowac takich technik na sobie. Każdy z nas wybiera własną drogę w każdej sekundzie, każdym czynem, myślą i słowem. Oni też wybrali.

Okazując Miłość sobie, nie pozwalajmy na taką manipulację własną osobą jak w artykule poniżej. Nie potępiajmy jednak. To ich droga, my mamy swoją do przejścia... Od nas samych wyłącznie zależy jak będzie ona wyglądać...

 

Z portalu: e-numerologia.pl

 

"...Tupet, to określenie coraz rzadziej używane, a szkoda, bo to bardzo niezbezpieczny stan duszy człowieka, stanowiący zagrożenie dla innych. Ofiary tupeciarza tracą bowiem świadomość własnych praw i czują winne i to one mają wyrzuty sumienia przy próbie domagania się sprawiedliwości.

Tupet nie jest naturalną cechą mentalną u człowieka, ale świadomym wyborem negatywnego kierunku rozwoju. Celem działania tupeciarzy jest zakłócenie świadomości ofiar, co jest dobrem, a co złem?

Tupeciarz doskonale odróżnia dobro i zło, ale... zło uważa za silniejsze, mądrzejsze, korzystniejsze i oczywiście bezkarne. Jest przez to niebezpieczny!

Wykorzystuje aktywne jeszcze kanały mentalne, dzięki którym posiada pewien rodzaj inteligencji, pozwalającej osiągać cele przez wywołanie u innych zaskoczenia, szoku, a czasem przerażenia brakiem odpowiedzialności za skutki do jakich doprowadza. Nie tylko potrafi wypierać się oczywistych kłamstw „w żywe oczy”, ale też – przyparty do muru - z ochotą przyzna się do udowodnionej mu winy, aby szczegółowe wyznanie prawdy stanowiło ochronę przed karą, zmniejszenie lub chociaż odroczenie jej wykonania. Ma ograniczoną świadomość własnej porażki i odczuwa ją tylko na poziomie przegranej w warcaby, czy innej zabawy. Sądzi więc, że nic się strasznego nie stało i można zaczynać grę na nowo.

Skuteczność jego działania zależy od tego, jak bardzo ofiara jest nastawiona na dawanie i nie wie, czego ma prawo wymagać? Wszelkie cierpienia ofiary lekceważy lub nazywa wyolbrzymianiem problemu.

Rodzaje tupetu

Rodzaj tupetu zależy od negatywnie użytego kanału mentalnego.Ten negatywny użytek z posiadanej energii doprowadza do tego, że tupeciarz nie odczuwa wstydu i nie ma świadomości winy. Ma natomiast pewność swoich praw i roszczeń. Manifestuje to jednostronnym używaniem kanału mentalnego 7 – sprawiedliwości, a także 8 – systemu wartości.

Tupeciarz rozumie tylko swoje prawa, swoje straty, swoje pragnienia i potrzeby, przeinacza oczywiste fakty wedle własnych wyobrażeń, beztrosko zaspokaja własne przyjemności, a we wszelkich związkach i sytuacjach poszukuje wyłącznie dla siebie ułatwień i korzyści. Doskonale wyczuwa, jakim rodzajem dobra dysponuje druga osoba, co z góry mu gwarantuje, że ofiara nie będzie skłonna do walki o swoje sprawy. Wykorzystuje honor i skromność ludzi, wrażliwość, szczerość, uczciwość, ofiarność, wyrozumiałość i odpowiedzialność.

Perfidia tupeciarza

Jego perfidia polega na tym, żeby ofiara poczuła skrupuły, wyrzuty sumienia za to, że korzysta ze swego prawa wymierzenia kary lub odmowy wybaczenia krzywdy. Z powodu działań tupeciarza, ofiara traci świadomość własnych praw, albo w nie wątpi i ma wyrzuty sumienia, że domaga się sprawiedliwości.

Na ogół, ofiary tupeciarza, nieświadome starają się udowodnić mu własne dobro i szlachetność, jakby o tym nie wiedział! Chcą być dla niego przykładem wspaniałości dobra, nie zauważając trwającej manipulacji i krzywdy, jakiej są nadal poddawane. Zachowują się więc wspaniałomyślnie wobec zła, a zaniedbując własne prawa, robiąc z siebie narzędzie zła, ponieważ je rozzuchwalają.

Jak odróżnić tupeciarza od zwykłego kłamcy?

Kłamca odczuwa zawstydzenie, kiedy zostaje ujawnione jego kłamstwo lub ukrycie ważnej prawdy. Zachowuje poczucie winy i dlatego chce także naprawić wyrządzone krzywdy. Co prawda, negatywnie wykorzystuje kanał mentalny 3, który daje mu spryt i cwaniactwo. Jednak poprawnie działa w nim kanał mentalny 7 i dlatego rozumie koniecznośc poniesienia kary.

Tupeciarz takich odczuć nie ma! Wykorzystuje kanały mentalnie odwrotnie do kłamcy. Przerzuca winę na ofiarę lub skłania ją chociaż do podzielenia winą na pół. Wmawia ludziom, że wina zawsze leży po obu stronach! Dysponuje do tego czynnym kanałem mentalnym 3, którym intuicyjnie kieruje myśli ofiary. Tworzy w niej fałszywy strach. Używa presji na osobie, którą krzywdzi, powodując w niej przeświadczenie, że stanie się winna, jeśli nie wyzbędzie się żalu. Uważa oczywiście, że należy mu się darowanie winy bez jego specjalnych starań! Może się nawet domagać nie tylko wybaczenia, ale ułatwień i nowych szans. Potrafi więc przepraszać, ale jednocześnie oskarżyć osobę przepraszaną! Sprawia, że ofiara czuje się odpowiedzialna za dalsze losy tupeciarza. Czuje ona nie tylko przymus wybaczenia, ale konieczność wsparcia tupeciarza w jego pozytywnej przemianie. Tupet widać jednak najlepiej w ataku na ofiarę za brak wybaczenia, o jakie była proszona.

Ofiary tupeciarza są zawsze zaskoczone, zdumione lub czasem przerażone odwagą i pewnością siebie w demonstracji wymyślonych praw i roszczeń. Sądzą na ogół, że mają do czynienia z osobą, która chwilowo nie wie, co czyni? Tymczasem tupeciarz wie doskonale, że w szoku i zaskoczeniu ofiar zyskuje przewagę i przejmuje kierowanie ich myślami. Dlatego tak wielu ludzi staje się bezradnych wobec tupeciarzy i nie potrafi właściwie zaregować, by przeciwstawic się tupeciarzowi. Pewny siebie robi dosłownie, co chce na oczach osłupiałych ludzi.

Jak traktować tupeciarza?

  1. Najważniejsze w postępowaniu z tupeciarzem jest zachować świadomość własnych praw! Kiedy człowiek osłupieje i stanie ich niepewny, to tupeciarz upokorzy dobro i zademnstruje triufm zła nad dobrem.

  2. Nie wolno dać się wpędzić w poczucie winy za doświadczone krzywdy i domaganie sprawiedliwości. Trzeba pamiętać stare, dobre porzekadło: „Kto zaczyna – tego wina!”. Przyjęcie choć części winy na siebie sprawia, że tupeciarz jest gotowy oskarżyć ofiarę! Wpędzi w wyrzuty sumienia nawet za to, że ofiara nie umie wybaczyć, choć sam wcale nie daje do tego podstaw.

  3. Trzeba radykalnie przerwać skłonność do dawania tupeciarzowi dobrego przykładu i pomocy w zmianie jego kierunku rozwoju. To dla niego przysłowiowa „woda na młyn”. Trzeba o tym pamiętać! Tupeciarz jest świadomy dokonanego wyboru zła i może się tylko świetnie bawić staraniami ofiary, aby przeszedł na stronę dobra i dobrowolnie nauczył odpowiedzialności. Równie dobrze można usiłować skłonić kamień do wyższych uczuć! Tupeciarz jest właśnie takim kamieniem.

  4. Ustępstwa trzeba przerwać! Nie wolno takiemu pobłażać, dawać kolejne szanse na poprawę lub dowodzić własnego dobra, miłości i uczciwości. Kto tak postąpi, zacznie mu służyć i pozostanie jego ofiarą, aż dojdzie do wniosku o jaki mu chodzi, że dobro się nie opłaca.

  5. Warto pamiętać, że tupeciarz jest zatwardziały w wybranym kierunku rozwoju duchowego i za ten wybór powinien ponieść konsekwencje. Jego lament, a także pozorne kajanie się, jest jedynie nową grą na emocjach ofiary..."

 

Pozdrawiam ciepło 

Malwina

Write a comment

Comments: 0

https://www.facebook.com/kosmoeneretykalilia

E-mail: wspierapeutka@wp.pl